Planujesz chrzciny i w pewnym momencie pojawia się pytanie, którego nie miałaś przy innych elementach przygotowań: czy warto zatrudnić kogoś do zajęcia się dziećmi? Z jednej strony chrzciny to nie wesele, nie ma tańców do północy i zwykle kończą się wcześniej. Z drugiej strony, jeśli wśród gości są dzieci w różnym wieku, a Ty chcesz spokojnie porozmawiać z rodziną, pytanie samo się broni.
Odpowiedź nie jest jednoznaczna, więc zamiast dawać gotową rekomendację, rozłóżmy to na czynniki, które faktycznie mają znaczenie.
Czym chrzciny różnią się od innych przyjęć, jeśli chodzi o dzieci
Chrzciny mają inny rytm niż wesele czy urodziny. Zwykle są krótsze, odbywają się w ciągu dnia, a program skupia się wokół obiadu rodzinnego i rozmów, nie wokół zabawy jako głównego punktu programu. To oznacza, że dzieci obecne na chrzcinach częściej się nudzą niż na imprezach zaprojektowanych z myślą o zabawie – bo po prostu nikt tej zabawy im nie zaproponował.
Drugą różnicą jest skład gości. Na chrzcinach zwykle jest mniej dzieci niż na weselu, ale za to o bardzo zróżnicowanym wieku: od niemowląt po nastolatków z rodziny. To utrudnia improwizację – trudno jednym pomysłem zająć jednocześnie dwulatka i dwunastolatka.
Kiedy animator na chrzcinach naprawdę się przydaje
Jeśli wiesz, że wśród gości będzie kilkoro dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, a Ty chcesz mieć głowę wolną na rozmowy z rodziną, obecność animatora rozwiązuje ten problem w prosty sposób. Dzieci mają zajęcie dopasowane do wieku, a dorośli nie muszą co chwilę przerywać rozmowy, żeby sprawdzić, co się dzieje w drugim pokoju.
Animator sprawdza się też wtedy, gdy przyjęcie odbywa się w większej sali albo restauracji, gdzie łatwo o rozproszenie i gdzie dzieci, zostawione same sobie, zaczynają biegać między stolikami. Wydzielona, dobrze poprowadzona strefa zabawy porządkuje to naturalnie, bez konieczności ciągłego pilnowania przez rodziców.
Kiedy można spokojnie obejść się bez animatora
Jeśli na chrzcinach będzie tylko dwoje, troje dzieci, dobrze się znających, np. rodzeństwo albo kuzynostwo przyzwyczajone do wspólnej zabawy, często wystarczy kilka zabawek, kredek i trochę przestrzeni. W bardzo kameralnym gronie zatrudnienie animatora bywa nadmiarem organizacyjnym tam, gdzie dzieci i tak świetnie się bawią same.
Podobnie jeśli uroczystość ma bardzo skromny, krótki charakter, na przykład tylko sam obiad bez dłuższej części towarzyskiej, czas trwania może być zbyt krótki, żeby animacja miała sens.
Jak zorganizować animacje na chrzcinach krok po kroku
Jeśli zdecydujesz się na animatora, warto ustalić kilka rzeczy przed samym przyjęciem, a nie na miejscu.
Po pierwsze, liczbę i wiek dzieci. Program dla trójki przedszkolaków wygląda inaczej niż program dla mieszanej grupy z nastolatkami w składzie.
Po drugie, miejsce, w którym będzie działać animator. Sala restauracyjna, dom rodzinny czy ogród – to determinuje, jakie atrakcje w ogóle da się zaproponować.
Po trzecie, długość programu. Chrzciny rzadko trwają tak długo jak wesele, więc animacja zwykle nie musi (i nie powinna) rozciągać się na wiele godzin – lepiej sprawdza się skondensowany, dobrze poprowadzony blok zabaw niż rozciągnięty program z lukami.
Jakie atrakcje na chrzciny sprawdzają się najlepiej
Ze względu na kameralny, rodzinny charakter chrzcin, najlepiej działają atrakcje, które nie wymagają dużej przestrzeni ani hałaśliwego sprzętu: malowanie twarzy, proste warsztaty plastyczne, bańki mydlane, zabawy z balonami czy spokojniejsze gry integracyjne dla starszych dzieci. Coś, co da się poprowadzić przy stole albo w kącie sali, bez przestawiania mebli i bez zakłócania rozmów dorosłych przy głównym stole.
Jeśli zastanawiasz się, czy animator na chrzciny to rozwiązanie dla Ciebie – zadzwoń! Podpowiemy, jaki format i jaka liczba animatorów faktycznie pasuje do Twojego przyjęcia, zamiast proponować gotowy pakiet bez względu na okoliczności.