Prognoza pogody na dzień eventu pokazuje 60% szans na deszcz. Organizator dzwoni do firmy animacyjnej z pytaniem, które pada w takiej sytuacji zawsze: co teraz? Odpowiedź „zobaczymy, jak będzie” to najgorsza możliwa odpowiedź, jaką można usłyszeć dzień przed imprezą plenerową. Dobra odpowiedź brzmi zupełnie inaczej, bo dobry plan na złą pogodę powstaje tygodnie wcześniej, nie w dniu eventu.
Polska pogoda nie ułatwia planowania imprez na świeżym powietrzu. Nawet w środku lata deszcz potrafi przyjść znienacka, a impreza plenerowa bez przygotowanego zabezpieczenia zamienia się w chaotyczną improwizację, w której nikt nie wie, gdzie właściwie ma być.
Trzy poziomy zabezpieczenia, nie jeden plan awaryjny
Traktowanie pogody jako sytuacji zero-jedynkowej – albo świeci słońce, albo trzeba wszystko odwołać – to najczęstszy błąd w planowaniu eventów plenerowych. W praktyce sensowniej jest myśleć o trzech różnych poziomach zabezpieczenia, dopasowanych do skali opadów.
Poziom pierwszy: przelotny deszcz. Krótkotrwałe opady, które mogą się pojawić i zniknąć w ciągu kilkunastu minut, wymagają zaplecza, do którego można się szybko schronić, bez przerywania całego programu. Zadaszone strefy przy głównych punktach animacji, parasole ogrodowe czy pawilony ustawione strategicznie wzdłuż trasy eventu pozwalają przeczekać taki epizod bez ewakuowania całej imprezy.
Poziom drugi: stały, umiarkowany deszcz. Tu potrzebna jest już realna, zadaszona przestrzeń zdolna pomieścić większość zaplanowanych aktywności: namiot eventowy odpowiedniej wielkości albo hala, do której program może się przenieść na dłużej. Kluczowe jest, żeby ta przestrzeń była zarezerwowana z wyprzedzeniem, a nie szukana w panice, gdy niebo już ciemnieje.
Poziom trzeci: nawałnica lub burza. W tym scenariuszu bezpieczeństwo uczestników jest ważniejsze niż kontynuacja programu, szczególnie przy dzieciach. Plan na ten poziom powinien jasno określać, kto podejmuje decyzję o przerwaniu imprezy, dokąd trafiają uczestnicy i jak wygląda komunikacja z rodzicami czy organizatorem.
Co powinno się znaleźć w dobrym planie awaryjnym
Sam namiot czy zadaszenie to nie wszystko. Kompletny plan na złą pogodę odpowiada na kilka konkretnych pytań, zanim jeszcze ktokolwiek spojrzy w niebo.
Kto podejmuje decyzję o zmianie planu i na jakiej podstawie – konkretna osoba, nie ogólne „zobaczymy”, oraz jasne kryterium, na przykład intensywność opadów albo ostrzeżenie meteorologiczne, a nie subiektywne wrażenie.
Które atrakcje da się łatwo przenieść pod dach, a które są nierozerwalnie związane z przestrzenią na zewnątrz. Malowanie twarzy czy warsztaty kreatywne przenoszą się bez trudu. Duże dmuchane konstrukcje czy gry terenowe – już niekoniecznie, i to trzeba przewidzieć wcześniej, projektując program z alternatywą, nie tylko z jedną wersją.
Jak wygląda komunikacja z uczestnikami w razie zmiany planu – gdzie mają się stawić, jeśli program przenosi się w inne miejsce, i kto ich o tym poinformuje.
Dlaczego zadaszenie samo w sobie nie wystarczy
Wynajęcie namiotu na wszelki wypadek to dobry początek, ale bez przemyślenia, co dokładnie ma się pod nim zmieścić, łatwo skończyć z zadaszeniem zbyt małym na realną liczbę uczestników albo ustawionym w miejscu, do którego trudno się szybko przenieść w razie nagłej ulewy. Wielkość i lokalizacja zadaszenia powinny wynikać z konkretnej liczby dzieci i charakteru programu, nie z przypadkowej dostępności sprzętu.
Równie ważny jest sprzęt techniczny – nagłośnienie, oświetlenie, zasilanie – który przy przenosinach pod dach musi dalej działać, a nie zostać na zewnątrz razem z resztą sprzętu, który nie przetrwa deszczu.
Kiedy naprawdę warto rozważyć zmianę terminu
Zdarzają się sytuacje, w których żadne zabezpieczenie nie wystarczy: silny wiatr zagrażający konstrukcjom, burza z wyładowaniami czy ekstremalnie niskie temperatury przy dłuższym wydarzeniu na świeżym powietrzu. W takich przypadkach dobra firma animacyjna nie próbuje na siłę realizować programu, tylko wprost rekomenduje zmianę terminu albo przeniesienie całości do zamkniętej przestrzeni. To decyzja, która czasem kosztuje więcej w krótkim terminie, ale chroni bezpieczeństwo dzieci i reputację całego wydarzenia.
Jak przygotować się na złą pogodę, planując event z Animatrią
Dobre zabezpieczenie na złą pogodę zaczyna się na etapie planowania, nie w dniu eventu. W Animatrii każdą imprezę plenerową planujemy razem z wariantem awaryjnym dopasowanym do konkretnej lokalizacji i skali wydarzenia, tak żeby decyzja w razie zmiany pogody nie zapadała w ostatniej chwili, tylko była gotowa na długo przed samym eventem. Jeśli planujecie Państwo organizację imprezy plenerowej i zależy Wam na pewności, że deszcz nie zniszczy programu, porozmawiajmy o wariancie awaryjnym już na etapie pierwszych ustaleń.